19 lis 2011

Wakacyjnie...

Na razie ominę piosenkę "Józek z bagien", ponieważ nie była ona znacząca. Przejdę zatem do "Chleba żytniego". Ten utwór napisaliśmy w wakacje 2010 w Pobierowie nad morzem. Inspiracja? Krótki tekścik, który znalazłam w piórniku ŃUŃKI "Żal mi cię ziomek nie ma tu poziomek". Bardzo chciałam wtedy coś napisać, ponieważ znowu mieliśmy długą przerwę. I tak jakoś wyszło. Napisaliśmy tekst, melodię do refrenu zapożyczliśmy z piosenki "Słodkiego miłego życia". Czemu chleb żytni? Bo tak się zrymowało.